7. Sądy już wielokrotnie potwierdziły, że postanowienia tworzące mechanizm indeksacji (waloryzacji) kredytu do kursu CHF są klauzulami niedozwolonymi.

I. Naruszające dobre obyczaje, sprzeczne z zasadami słuszności, rażąco naruszające istotne interesy konsumenta (kredytobiorcy). A w konsekwencji, mające charakter postanowień niedozwolonych. Taka jednoznaczna ocena zapisów umownych udzielających bankowi prawo do jednostronnego dowolnego niczym nieograniczonego prawa do ustalania zadłużenia kredytobiorcy  głośno i dosadnie wybrzmienia z co raz większej liczby prawomocnych orzeczeń sądowych.

II. Już w dniu 6 marca 1992r., III CZP 141/91 Sąd Najwyższy wydał uchwałę, i to nie byle jaką, bo podjętą w składzie 7-osobowym (w świecie prawniczym takie uchwały sądowe należą do grupy najbardziej istotnych orzeczeń i sądy nie mają zwyczaju wyrokować wbrew stanowiskom przyjętym w takich uchwałach). Uchwała ta odnosiła się do stosowanej wówczas praktyki zastrzegania sobie przez banki prawa do dowolnego uznaniowego zmieniania oprocentowania kredytów. Sąd podkreślił, że taka praktyka jest poważnym naruszeniem zasad współżycia społecznego i zasad słuszności, zaznaczając jednocześnie, że „zasady słuszności, w tym przede wszystkim zasada równości stron stosunku obligacyjnego, wymagają, aby regulaminy i umowy bankowe wskazywały konkretne okoliczności, przy zaistnieniu których wysokość oprocentowania może być zmieniona”.
W podobnym tonie wypowiedział się Sąd Najwyższy z dnia 5 kwietnia 2002 r., II CKN 933/99.

III. Najważniejsze orzeczenie, bo wprost odnoszące się do problemu waloryzacji kredytów do kursu waluty obcej, zapadło jednak 14 grudnia 2010r. Sąd Okręgowy w Warszawie – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, badając wzór umowy o kredyt hipoteczny waloryzowany do kursu CHF (dotyczyło to umów stosowanych przez Millenium Bank) wydał wyrok orzekający, że  niedozwolony charakter mają następujące postanowienia: „Kredyt jest indeksowany do CHF/USD/EUR, po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna CHF/USD/EUR według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku Millenium w dniu uruchomienia kredytu lub transzy”, „W przypadku kredytu indeksowanego kursem waluty obcej kwota raty spłaty obliczona jest według kursu sprzedaży dewiz, obowiązującego w Banku na podstawie obowiązującej Tabeli Kursów Walut Obcych z dnia spłaty”.

Uzasadniając swoje orzeczenie Sąd wyjaśnił to w sposób następujący:
brak określenia sposobu ustalania kursów walut obcych powoduje to, że bank może tak naprawdę wybrać dowolne kryteria ustalania kursów, niekoniecznie związane z aktualnym kursem ukształtowanym przez rynek walutowy i ma możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie jest możliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Kursy wykorzystywane przez bank nie są kursami średnimi, nie są kursami rynkowymi, lecz kursami kupna i sprzedaży obowiązującymi u pozwanego
„w rozumieniu art. 385(1) k.c. „rażące naruszenie interesów konsumenta” oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast „działanie wbrew dobrym obyczajom” w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Obie wskazane w tym przepisie formuły prawne służą do oceny tego, czy standardowe klauzule umowne zawarte we wzorcu umownym przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązku konsumenta. W szczególności chodzi tu o działanie nierzetelne, odbiegające in minus od standardów, naruszające równorzędność kontraktową stron. W obydwu tych klauzulach zasada ta została w sposób rażący naruszona. Skoro konsument nie ma żadnego wpływu na kurs kupna i sprzedaży waluty obcej, a jest on arbitralnie ustalany przez drugą stronę (przedsiębiorcę), przy uwzględnieniu kryteriów całkowicie dowolnych, gdyż zależnych od stanowiska i decyzji Banku, to nie można mówić, aby mechanizm zawarty w klauzulach I i II nie był abuzywny”,

Jednocześnie Sąd podkreślił, że sytuacja, w której kredytobiorca nie wie wg jakich kryteriów i zasad bank ustala kurs waluty obcej jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes kredytobiorcy. Sąd wprost stwierdził, że:
– „dobre obyczaje nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych, były możliwe do przewidzenia. Wykładnia tych postanowień wskazuje na fakt naruszenia przez pozwanego zasady lojalnego kontraktowania i równorzędnego traktowania konsumenta. Brak określenia w umowie sposobu ustalania kursów walutowych na potrzeby przeliczania salda zadłużenia na walutę obcą oraz przeliczania na złote kwoty wymaganej do spłat kredytu w rażący sposób narusza interes konsumenta”,
– „ustalenie prawidłowych zasad określania kursu waluty pozwoliłoby konsumentowi np. samodzielnie wyliczyć kurs waluty obcej. Ponieważ jednak klauzule I i II takich zasad nie zawierają, konsument uzależniony jest całkowicie od decyzji zarządu Banku, który ustali kursy walut w sposób znany wyłącznie jemu, zaś konsument nie ma żadnego wpływu na taką arbitralną decyzję, nie może jej w żaden sposób zweryfikować i może jedynie takiej decyzji się podporządkować”.

Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z 7 maja 2013r. potwierdził w całości słuszność ww. orzeczenia sądu I instancji.

IV. Kolejnym wartym odnotowania orzeczeniem sądowym ustosunkowującym się do stosowania w umowach kredytów postanowień dających bankom nieograniczone prawo do ustalania wysokości kursu jest wyrok Sądu Okręgowego w Szczecinie z 7 listopada 2014r. W wyroku tym Sąd w całości podpisał się pod twierdzeniem, że postanowienia, które dają prawo bankowi do ustalania w sposób dowolny kursów CHF rzutujących na wysokość zadłużenia i rat kredytowych są klauzulami niedozwolonymi. Co więcej sąd wyraźnie podkreślił, że niedozwolony charakter takich postanowień daję podstawę do kwestionowania wysokości zadłużenia z tytułu udzielonego kredytu. Sąd wprost wskazał, że bank nie miał prawa do wyliczania kwoty takiego zadłużenia w oparciu o ustalane przez siebie kursy CHF. I w tym przypadku bankowi nie udało się zakwestionować słuszności orzeczenia przed sądem II instancji. Sąd Apelacyjny w Szczecinie wyrokiem z dnia 14 maja 2015r. sygn. I Aca 16/15 utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego, potwierdzając w całości zawarte w nim ww. stanowisko.

Analogiczne stanowiska sądów co do niedozwolonego charakteru omawianych postanowień można także znaleźć także w wielu innych orzeczeniach, m. in. w wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z 26 stycznia 2011r., sygn. XVII AmC 1531/09 (odnoszącego się do zapisów stosowanych w umowach zawieranych z Getin Bank”).

Co więcej, postanowienia umowne dające prawo bankowi do ustalania w sposób całkowicie dowolny kursów waluty, do której jest waloryzowany kredyt zostały wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pod nr 3178 i 3179 (można je znaleźć na stronie http://uokik.gov.pl/rejestr/).


Jeżeli zawarłeś umowę o kredyt „we frankach” i chciałbyś uzyskać  opinię czy i jakie masz podstawy na „odfrankowienie” swojego kredytu albo unieważnienie umowy, napisz na kancelaria@kancelaria-orski.pl

Reklamy

3 thoughts on “7. Sądy już wielokrotnie potwierdziły, że postanowienia tworzące mechanizm indeksacji (waloryzacji) kredytu do kursu CHF są klauzulami niedozwolonymi.

  1. Igor Kowalski

    No i co z tego? Niby tyle wyroków, a potem trafia się taka pani sędzia Magdalena Antosiewicz, która stwierdza, że klauzula indeksacyjna identyczna jak 3178, tyle że stosowana przez Polbank, nie jest abuzywna, ponieważ bank w umowie dał możliwość zmiany waluty kredytu.

    „Zgodnie z § 14 Regulaminu Kredytu Hipotecznego Udzielanego przez (…) możliwe było dokonanie zmiany waluty kredytu. Kredytobiorca mógł dokonywać spłaty bezpośrednio w walucie, zgodnie z jego wnioskiem na podstawie zawartego aneksu. Oznacza to, że małżonkowie G. i T. S. już w chwili zawierania umowy o kredyt hipoteczny byli świadomi możliwości zmiany waluty lub skorzystania z możliwości automatyzmu wymiany waluty w ramach oferty
    Banku. Tym samym w kontekście całego wzorca umowy nie sposób twierdzić, iż w tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z postanowieniem abuzywnym. Podkreślić należy, że G. i T. S. mieli możliwość wyboru waluty kredytu, a skorzystanie z tej możliwości zależało od ich swobodnej woli.”

    A tak w ogóle, to kurs z tabeli kursowej nie jest abuzywny, ponieważ przecież dzień wcześniej jest znany kurs z dnia wcześniejszego… 🙂

    „Treść § 9 ust. 2 Regulaminu precyzyjnie wskazywała, jaki kurs i z jakiej chwili należy przyjąć przy spłacie poszczególnych rat. Bank nie jest przy tym postawiony w korzystniejszej sytuacji, ponieważ: kredytobiorca przy spłacie raty mógł znać już kurs („obowiązujący (…) na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności spłaty rafy kredytu”), nadto kurs wynika z czynników niezależnych od banku, będących wynikiem zmian zachodzących na
    rynkach walutowych, a także jest precyzyjnym technicznym określeniem, który kurs należy przyjąć w przypadku podjęcia decyzji przez Klienta o spłacaniu kredytu przez zakup waluty w banku powodując, że konsument mógł go zweryfikować. Z charakteru kredytu indeksowanego do waluty obcej wynika, że podstawowym zobowiązaniem jest indeksowane do waluty obcej, a tym samym spłata w złotych polega de facto na sprzedaży waluty.
    § 9 ust. 2 niestosowanego już Regulaminu określał zatem jedynie zasady, terminy określenia kursu i sposób spłaty zobowiązania, nie prowadząc jakiegokolwiek uprzywilejowania banku, a tym bardziej rażącego naruszenia interesów konsumenta.”

    No i co zrobisz pani sędzi? No nic nie zrobisz… 🙂

    Pełna treść wyroku wraz z uzasadnieniem. Świeżutki – z lutego 2015. Obecnie czeka na apelację, a mimo to Raiffeisen Polbank już się na niego powołuje.

    http://www.odfrankujkredyt.info/files/ii_c_302-14_wyrok_i_uzasadnienie.pdf

    Polubienie

    Odpowiedz
    1. Krzysztof Orski Autor wpisu

      W tym przypadku powodowie popełnili kardynalny błąd w postaci złożenia tzw. powództwa o ustalenia, a nie zwykłego pozwu o zapłatę (o zwrot nadpłaconej kwoty) i co do zasady oddalenie powództwa należy uznać za słuszne. Warunkiem niezbędnym uwzględnienia takiego rodzaju pozwu, poza kwestiami merytorycznymi, jest wykazanie interesu prawnego. W sytuacji takiej jak wynika z uzasadnienia pozwu, i w ogóle – w mojej ocenie – w przypadku wszystkich kredytów indeksowanych i denominowanych – kredytobiorcy nie są w stanie wykazać interesu prawne w ustaleniu postanowień za niedozwolone. Zgodnie z orzecznictwem sądowym z interesem prawnym mamy do czynienia wówczas, jeżeli występuje stan niepewności prawnej (podkreślam prawnej nie faktycznej) i usunięcie tego stanu niepewności nie jest możliwe innymi środkami, np. pozwami o zapłatę. W przypadku kredytów „we frankach” możemy zaś składać pozwy o zapłatę. Sądy rozpatrując takie pozwy będą również musiały ocenić kwestię abuzywności klauzul przeliczeniowych zastosowanych w pierwotnej treści umowy. Zważywszy na tę okoliczność (a także na dodatkowe w postaci wejścia w życie tzw. ustawy antyspreadowej oraz zawarcia aneksu umożliwiającego spłatę kredytu w CHF) , sąd słusznie uznał, że powodowie nie mają interesu prawnego i słusznie oddalił pozew.
      Jestem przekonany, że gdyby powodowie złożyli pozew o zapłatę, odpowiednio uargumentowali pozew (nie ograniczając się tylko do argumentu niedozwolonego charakteru klauzul przeliczeniowych opartego na prawie banku do dowolnego ustalania kursów, ale również do kilku innych, np. tych, które poruszyłem we wpisach nr 8 -11 i 16, 18, 19 (na te dwa ostatnie zwracam szczególną uwagę)) wyrok byłby dla nich satysfakcjonujący.
      To, że zgadzam się z tym, że pozew winien być oddalony nie oznacza że zgadzam się ze wszystkim co zostało zawarte w uzasadnieniu wyroku. Np. stwierdzenie sądu, że skoro kredytobiorcy mieli możliwość zmienić walutę kredytu i z tego względu klauzule przeliczeniowe nie są abuzywne jest absurdalne. Po pierwsze kredytobiorcy nie mieli takiej możliwości – o zmianie waluty decydował bank na wniosek kredytobiorców. Po drugie, nawet jakby mieli taką możliwość – to i tak nie widzę żadnego związku z abuzywnym charakterem klauzul przeliczeniowych. Już choćby z tego względu, że nie można tą operacją cofnąć przeliczenia udzielonego kredytu na sumę CHF dokonaną wg dowolnie ustalonego przez kursu kupna CHF.
      Nie wiem skąd się wzięło takie twierdzenie. Nie można jednak wykluczyć, że powodowie niezbyt dobrze wyjaśnili istotę abuzywnego charakteru klauzul przeliczeniowych. Dobrze sformułowany i uargumentowany pozew to połowa sukcesu. Drugą połową jest osoba sędziego, którą po prostu należy przekonać do swoich racji. A jestem przekonany, że przy skali błędów popełnionych przez banki przy formułowaniu umów jest to jak najbardziej możliwe

      Pozdrawiam.

      Polubienie

      Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s