10. Czy „frankowicze” rzeczywiście świadomie podejmowali decyzję o zaciągnięciu kredytu „we frankach”?

Z ust przedstawicieli środowiska bankowego często pada twierdzenie, że kredytobiorcy przed zawarciem umowy byli informowani o ryzyku kursowym i świadomie decydowali się na kredyt w walucie obcej.

Czy rzeczywiście decyzja „frankowiczów” była świadoma? Mimo przedstawiania przez banki informacji o ryzyku kursowym można mieć ku temu bardzo poważne wątpliwości…

Aby można było mówić, że klient banku świadomie zaciągnął kredyt indeksowany do kursu CHF, powinien otrzymać takie informacje, które w sposób wyczerpujący, rzetelny, uczciwy i zrozumiały przedstawiałyby istotę kredytu waloryzowanego do CHF oraz w maksymalnie możliwym zakresie uświadamiały klientowi rzeczywiste ryzyka i konsekwencje ekonomiczne oraz prawne, jakie wiążą się z zaciągnięciem kredytu, którego wartość uzależniona jest od kursu CHF.

Obowiązek przedstawienia tak wyczerpujących informacji został wielokrotnie podkreślony w licznych orzeczeniach sądów.

Szczególnie wymowny jest orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 26 stycznia 2005 r., sygn. akt P 10/04, w którym można m. in. przeczytać, że:
Obowiązek rzetelnej, uczciwej i wyczerpującej informacji jako swoisty instrument przywracania równowagi w relacji konsument – profesjonalista, może być poszukiwany w podstawowych zasadach prawa obligacyjnego, nakazujących respektowanie uczciwości, lojalności i dobrych obyczajów w obrocie, zwłaszcza na etapie nawiązywania stosunku kontraktowego, ale także w związku z jego wykonywaniem (można tu wymienić m.in. art. 72, art. 3531, art. 354, art. 385(1) k.c.). Jest w świetle tych zasad całkowicie uzasadnione oczekiwanie konsumenta uzyskania od profesjonalisty informacji określających – zwłaszcza w obszarze wysoce specjalistycznych usług – stopień ryzyka ekonomicznego związanego z dokonywaną transakcją. Wyłącznie informacja wyczerpująca i precyzyjna może być uznana za odpowiadającą wymaganym standardom, a więc umożliwiającą świadome podejmowanie decyzji o celowości nawiązywanej transakcji, co stanowi konieczną przesłankę dla respektowania autonomii woli stron, wartości chronionej nie tylko na podstawie reguł prawa powszechnego, ale także regulacji konstytucyjnych” ,
– „Regulacje pomiędzy bankiem a jego klientem (konsumentem) cechuje typowy dla stosunków tzw. obrotu mieszanego brak równowagi wynikający z silniejszej profesjonalnej pozycji banku. Jest powszechnie uznawana w doktrynie prawa prywatnego teza, że ów brak równowagi związany jest z istniejącym deficytem informacyjnym po stronie kontrahenta profesjonalisty. Jest to zarazem istotny powód, dla którego na profesjonalistę są nakładane obowiązki informacyjne wobec kontrahenta – konsumenta w znacznie szerszym zakresie niż na tle typowych relacji umownych. Obowiązki te są przy tym bardziej rozwinięte i intensywne na tle relacji dotyczących wysoko specjalistycznych stosunków prawnych, do których bez wątpienia należą usługi finansowe, a więc wszelkie czynności dokonywane z instytucjami finansowymi. Obowiązki informacyjne związane z dokonywaną czynnością prawną należy rozumieć szeroko, jako obejmujące nie tylko wyjaśnienie treści i znaczenia dokonywanej czynności (przedmiotu i charakteru świadczenia podstawowego) i płynących z niej konsekwencji prawnych, ale także tych wszystkich elementów ubocznych, pozostających w funkcjonalnym związku z przedmiotem świadczenia, które mogą mieć istotne znaczenie dla sytuacji prawnej kontrahenta profesjonalisty, w rozważanym wypadku – klienta banku”.

Z kolei Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r. C-26/13 (sprawa Árpád Kásler i Hajnalka Káslerné Rábai v. OTP Jelzálogbank Zrt) zwrócił uwagę na obowiązek banku wyjaśnienia konsumentowi w konkretny i zrozumiały dla niego sposób mechanizmów związanych z waloryzacją kredytu do kursu waluty obcej, aby ten mógł przewidzieć konsekwencje ekonomiczne zaciągnięcia takiego kredytu.

Powinność przedstawienia wyczerpującej informacji o udzielanym kredycie została także szczegółowo zaznaczona w wydanej w 2006r. przez ówczesną Komisję Nadzoru Bankowego (poprzedniczkę Komisji Nadzoru Finansowego) tzw. Rekomendacji S dotyczącej dobrych praktyk w zakresie ekspozycji kredytowych zabezpieczonych hipotecznie. W dokumencie tym KNB wprost zaleciła, aby bank w relacjach z klientami „dołożył wszelkich starań, aby przekazywane klientom informacje były zrozumiałe, jednoznaczne i czytelne” (Rekomendacja 19), a „w obszarze działalności związanej z ekspozycjami kredytowymi zabezpieczonymi hipotecznie powinien stosować zasady profesjonalizmu, rzetelności, staranności oraz najlepszej wiedzy”. W dokumencie tym KNB zaleciła bankom m. in., aby przedstawiając klientowi ofertę kredytu w walucie obcej lub indeksowanej do waluty obcej informowały klienta o kosztach obsługi kredytu w wypadku niekorzystnej dla klienta zmiany kursu walutowego np. poprzez przedstawienie stosownej symulacji wysokości rat kredytu (pkt. 5.1.7 Rekomendacji S).

W kontekście standardów i obowiązków informacyjnych, jakimi powinny kierować się banki, nie sposób również nie odnieść się do tzw. dyrektyw MIFID (dyrektywa nr 2004/39/UE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 21 kwietnia 2004 r. w sprawie rynków instrumentów finansowych zmieniającej dyrektywę Rady nr 85/611/EWG i nr 93/6/EWG i dyrektywę nr 2000/12/WE Parlamentu Europejskiego i Rady oraz uchylającej dyrektywę Rady nr 93/22/EWG (Dz.Urz.UE.L. 2004, Nr 145, s. 1 ze zm.) oraz dyrektywa nr 2006/73/WE Komisji z dnia 20 sierpnia 2006 r. wprowadzającej środki wykonawcze do dyrektywy nr 2004/39/UE w odniesieniu do wymagań organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez przedsiębiorstwa inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy (Dz.Urz. UE L.241/26) .

Zawarte w powyższych dyrektywach regulacje ustanowiły bowiem dwa zasadnicze obowiązki:
1) zachowywania się wobec klienta lub potencjalnego klienta w sposób rzetelny, uczciwy, profesjonalny i zgodnie z jego najlepiej pojętym interesem, w szczególności poprzez przedstawienie klientowi pełnych wyczerpujących niebudzących wątpliwości i niewprowadzających w błąd informacji o oferowanej usłudze bądź instrumencie, skonstruowanych w taki sposób, aby klient lub potencjalny klient mógł zrozumieć charakter oraz ryzyko związane z usługą inwestycyjną oraz określonym rodzajem oferowanego instrumentu finansowego, a co za tym idzie, mógł podjąć świadomą decyzją inwestycyjną;
2) podjęcie działań mających na celu ustalenie, czy dana usługa lub produkt inwestycyjny są adekwatne dla klienta, przejawiających się m. in. w obowiązku zwrócenia się do klienta lub potencjalnego klienta z prośbą o przekazanie informacji dotyczących jego wiedzy i doświadczenia w dziedzinie inwestycji, odpowiedniej do określonego rodzaju oferowanego lub wymaganego produktu lub usługi. A w sytuacji gdy w oparciu o otrzymane informacje na podstawie poprzedzającego ustępu przedsiębiorstwo inwestycyjne uważa, że produkt lub usługa nie są odpowiednie dla klienta – ostrzec o tym tegoż klienta.

Co prawda powyższe regulacje dotyczą sprzedaży produktów i usług o charakterze inwestycyjnym. Poprzez analogię jak najbardziej powinny być jednak stosowane w przypadku sprzedaży kredytów waloryzowanych do waluty obcej. Tym bardziej, że kredyt taki niesie za sobą znacząco większe ryzyka.

Zatem należałoby oczekiwać, aby bank przed zawarciem umowy o kredyt hipoteczny indeksowany do CHF podjął co najmniej następujące działania:

  • wyjaśnił, że w rzeczywistości udzielany kredyt nie jest kredytem w walucie obcej, a jedynie jest waloryzowany do kursu waluty obcej, podkreślając istotne z punktu widzenia interesów kredytobiorcy różnice między tymi produktami (patrz: „Banki oferowały kredyt we frankach, a ostatecznie udzielały znacznie mniej korzystnego kredytu waloryzowanego do kursu CHF”);
  • wyjaśnił w sposób wyczerpujący istotę oraz stopień ryzyka kursu walutowego oraz ryzyka zmiennego oprocentowania, w szczególności poprzez: wskazanie i wyjaśnienie wszystkich istotniejszych okoliczności jakie mają wpływ na zmiany kursów walut (np. spekulacja na handlu walutami, sytuacja gospodarcza w Polsce, Szwajcarii i na świecie itp.), uświadomienie powodowi ówczesnych danych makroekonomicznych oraz prawdopodobieństwa ich zmiany w kontekście ich możliwego wpływu na kurs CHF/PLN, a także na stopę LIBOR i WIBOR, przedstawienie danych o kursie CHF/PLN z ostatnich lat oraz danych o stopie LIBOR i WIBOR w celu wykazania jak dotychczas się kształtowały te wskaźniki, udzielenia informacji o ówczesnych relacjach kursu PLN wobec innych walut, zwłaszcza wobec CHF, przedstawienia swojej oceny, czy ówczesna złotówka nie była walutą przewartościowaną wobec CHF, a CHF nie był walutą niedowartościowaną, o znanych bądź przewidywanych okolicznościach, mogących w znanej wówczas perspektywie wpłynąć na kurs CHF/PLN, ewentualnie o braku takiej wiedzy;
  • uświadomił konsumentowi, np. poprzez stosowną symulację, jak kształtowałaby się wysokość jego zadłużenia i wysokość rat kredytowych w zależność od wahań kursowych i zmiany stopy LIBOR. Zważywszy, że równolegle bank oferował kredyty złotowe bez waloryzacji oczekiwane byłoby również porównanie kredytu indeksowanego z tym kredytem, także pod kątem perspektyw makroekonomicznych mogących mieć wpływ na wysokość rat kredytowych w przypadku kredytu złotowego, zwłaszcza w kontekście szans na zmianę stopy WIBOR;
  • przedstawił konsumentowi uczciwą ocenę, czy w jego konkretnym przypadku ryzyko związane z kredytem waloryzowanym do kursu waluty obcej nie jest nadmiernym ryzykiem i czy jednak nie lepiej rozważyć zwykłego kredytu, tj. w złotówkach bez wbudowanego mechanizmu waloryzacji.

W oparciu o własne doświadczenie, a także relacje innych „frankowiczów” śmiem twierdzić, że banki nie zachowały nawet minimum minimorum oczekiwanych standardów i wymogów. Wręcz przeciwnie, działania i praktyki banków przed zawarciem umowy nosiły wszelkie znamiona działań dezinformacyjnych, wykorzystujące niewiedzę i naiwność oraz wprowadzających po prostu w błąd.

Po pierwsze: banki wprowadzały w błąd konsumentów co do rodzaju udzielanego kredytu, wmawiając, że udzielają kredyt we frankach szwajcarskich, a w rzeczywistości udzielając mniej korzystny kredyt waloryzowany do kursu CHF (patrz: „Banki oferowały kredyt we frankach, a ostatecznie udzielały znacznie mniej korzystnego kredytu waloryzowanego do kursu CHF”).

Po drugie: banki podejmowały działania które z jednej strony uwypuklały „atrakcyjność” kredytu „we frankach” kosztem kredytu złotówkowego, a z drugiej strony zaniechiwały przedstawienia wyczerpującej i uczciwej informacji o zagrożeniach związanych z takim kredytem. Podnoszenie „atrakcyjności” kredytu indeksowanego do CHF przejawiało się w udzielaniu wyższej zdolności kredytowej w przypadku takiego kredytu (być może nie we wszystkich bankach, ale na pewno taką praktykę stosował Polbank), zwracaniu uwagi na dużo niższe raty przy kredycie „we frankach” niż w przypadku kredytu w złotówkach oraz podkreślaniu, że waluta CHF jest jedną z najstabilniejszych walut na świecie a także, że zawsze istnieje możliwość przewalutowania kredytu na złotówki (co faktycznie było po prostu oszukiwaniem klientów – kredytów w złotówkach (a takimi przecież są kredyty waloryzowane do CHF) nie da się przecież przewalutować… na złotówki). Jednocześnie bank w ogóle nie przedstawiał informacji o ówczesnych uwarunkowaniach makroekonomicznych, o ówczesnej wartości PLN wobec CHF, o perspektywach średnio- i długoterminowych co do kursu PLN/CHF itp.

Po trzecie: banki nie wyjaśniały rzeczywistych ryzyk i zagrożeń związanych z kredytem „we frankach”. Banki zazwyczaj ograniczały się do krótkiej informacji, że istnieje coś takiego jak „ryzyko walutowe” oraz „ryzyko zmiany stopy procentowej”, wyczerpując wyjaśnienia tych pojęć do krótkiego lakonicznego przekazu, oględnie tłumaczącego, że ryzyko walutowe polega na możliwych wahnięciach kursu CHF, co może mieć wpływ na wysokość zobowiązania. W analogicznie oględny i lakoniczny sposób było wyjaśniane „ryzyko zmiany stopy procentowej”.

Po czwarte: banki często nie pokusiły się nawet o przedstawienie symulacji zmian stopy procentowej i kursu CHF w kontekście uwidocznienia potencjalnych możliwości zmian wysokości zadłużenia i rat miesięcznych.
Zaniechanie to pozostaje w rażącej sprzeczności z dobrymi praktykami zaleconymi w pkt. 5.1.7 i 5.1.8 Rekomendacji S z 2006r., aby bank przedstawiając klientowi ofertę kredytu w walucie obcej lub indeksowanej do waluty obcej oprocentowanego zmienną stopą procentową informował klienta o kosztach obsługi ekspozycji kredytowej w wypadku niekorzystnej dla klienta zmiany kursu walutowego bądź zmiany poziomu stopy procentowej, od której zależy oprocentowanie ekspozycji kredytowej poprzez przedstawienie stosownych symulacji wysokości rat kredytu.


Jeżeli zawarłeś umowę o kredyt „we frankach” i chciałbyś uzyskać  opinię czy i jakie masz podstawy na „odfrankowienie” swojego kredytu albo unieważnienie umowy, napisz na kancelaria@kancelaria-orski.pl

Reklamy

2 thoughts on “10. Czy „frankowicze” rzeczywiście świadomie podejmowali decyzję o zaciągnięciu kredytu „we frankach”?

  1. Leszek Faryniuk

    Panie mecenasie – tak sobie myślę, że jako posiadacz kredytu denominowanego ( w przypadku którego bank twierdzi, że jest walutowym ) nie miałem najmniejszych szans wykorzystać go w CHF. Składając dyspozycje wypłaty kredytu musiałem podać kwotę w PLN, bo po prostu innej nie znałem! Jak mając określoną w PLN ratę płatności za mieszkanie mogę wskazać precyzyjnie kwotę CHF do wypłaty? I to na kilka dni przed terminem zapłaty, kiedy kurs jest zmienny? Oczywiście jest to możliwe, gdyby w umowie określony był sztywno kurs waluty obcej do polskiej, ale jak wiemy tak się nie działo. To samo dzieje się w przypadku spłaty złotówkami raty kredytu. Przecież nie jest wiadome ile PLN będzie potrzebnych, żeby rata została w całości zapłacona. Sztywny kurs rozwiązałby ten problem, oczywiście taki, po którym następowałyby wszystkie przeliczenia z CHF na PLN i odwrotnie. Co Pan na to?

    Polubienie

    Odpowiedz
    1. Krzysztof Orski Autor wpisu

      Oczywiście, że nie miał Pan możliwości wykorzystać kredytu w CHF. Ale w sensie prawnym nie ma znaczenia, że Pan potrzebował złotówek, tylko że umowa narzucała Panu te złotówki, ale jednocześnie uzależniała ich liczbę od woli banku, który miał prawo do arbitralnego ustalania kursu CHF.

      Polubienie

      Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s